Viamaer to przestrzeń, która narodziła się z ciszy. Z tych momentów, kiedy człowiek zostaje sam ze sobą, z własnym napięciem, lękiem, spokojem i wszystkim, co przychodzi pomiędzy.

To projekt, który nie powstał z potrzeby tworzenia muzyki, tylko z potrzeby powiedzenia czegoś, czego nie da się wypowiedzieć słowami.

Za Viamaer stoi Krystian Jurkiewicz, ale sam projekt nie kręci się wokół nazwiska. To raczej forma zapisu stanów, przez które przechodzi człowiek; sposób, w jaki można nadać kształt temu, co nieuchwytne, ale realne. Dźwięk stał się naturalnym narzędziem, miejscem, gdzie emocje nie muszą być dopowiedziane, bo słychać je w melodii, barwie, kontrastach i ciszy między nutami.

Debiutancki album In lumine lunae powstawał powoli, przez dwa lata, w rytmie życia, czasem przyspieszonego, czasem rozbitego, czasem zatrzymanego.

To nie jest zbiór utworów.
To sekwencja stanów, w których teksty po polsku prowadzą intymną narrację, a łacińskie tytuły otwierają całość na głębszy, bardziej symboliczny wymiar.

Viamaer nie szuka gatunku ani definicji.
Jest tam, gdzie muzyka spotyka emocje, a emocje stają się materiałem, z którego buduje się dźwięki. To projekt, który oddycha, zmienia się, dojrzewa, czasem wraca do mroku, czasem wychodzi do światła, ale zawsze pozostaje szczery wobec siebie.

W jego centrum stoi prosta myśl:
“Musica vitae meae pars est, affectus autem ea sunt quae narro.”
Muzyka jest częścią mojego życia, a emocje tym, co opowiadam.

I druga, która towarzyszy całemu materiałowi:
“Inter sonos animam tuam reperies.”
Pośród dźwięków odnajdziesz swoją duszę.

Viamaer nie ma ambicji, by być wszystkim dla wszystkich.
To projekt dla tych, którzy słuchają nie tylko uszami, ale również duszą.

Dodano do koszyka

Przejdź do koszyka